Transmisja na Facebook czy Youtube?

Gdzie streamować? Na Facebooku i YouTubie może każdy i za darmo, a w dodatku bez żadnych skomplikowanych zagadnień technicznych. Która platforma okaże się zatem lepszym wyborem? To oczywiście zależy – dowiedz się, od czego.

Nadawaj tam, gdzie masz odbiorców

To najważniejsza zasada, której należy się trzymać. Jeśli na profilu Facebookowym masz 2000 obserwujących, a na YouTubie 10 subskrypcji, to decyzja powinna być dla Ciebie prosta. Decydujesz się na transmisję na Facebooku.

Co jeśli w obu kanałach masz wielu fanów? Nic nie stoi na przeszkodzie, aby nadawać jednocześnie w oba miejsca. Istnieją do tego dedykowane narzędzia takie, jak Streamyard czy Restream.io. Więcej na ten temat pisałem w poprzednim wpisie.

Najgorsze, co można zrobić w takie sytuacji, to nadawać na YouTubie, a następnie na Facebooku zamieścić informację z linkiem do transmisji na YT. Obie platformy są dla siebie konkurencyjne, co oznacza, że Twój post z linkiem do YT zostanie wyświetlony raptem ułamkowi odbiorców.

Życie Twojego live’a zależy od platformy

Brzmi górnolotnie, ale to prawda. Facebook i YouTube mają znaczące różnice. Wybierając platformę, musisz pamiętać o dwóch rzeczach.

  1. Wszystkie filmy i materiały live na YouTubie są indeksowane przez Google. Oznacza to, że Twój live może komuś wyskoczyć w wynikach wyszukiwania nawet za 10 lat. Facebook niestety tak nie działa. Wszystkie materiały są integralną częścią platformy. Nie pojawią się w wyszukiwarce Google. Co więcej, bardzo łatwo takie live’y „przykryć” świeższymi treściami. W ten sposób mogą „zniknąć” na wieki.

  2. Aby oglądać jakiekolwiek materiały na Facebooku, trzeba posiadać aktywne konto na platformie. Innymi słowy, osoby, które takich kont nie posiadają (a uwierz mi, jest ich co raz więcej), nie będą w stanie obejrzeć Twojego live’a. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja z Youtubem. Tam można materiał obejrzeć w dowolnej chwili bez konieczności posiadania czy zakładania konta (wyjątkiem będą jedynie filmy z ograniczeniami wiekowymi, jednak to materiał na osobny artykuł).

Jakość też ma znaczenie!


Zasadnicza różnica pomiędzy obiema platformami dotyczy rozdzielczości transmisji. W dużym skrócie – Facebook umożliwia nadawanie tylko w jakości HD (720p). Osobną kwestią są materiały gamingowe, w których na chwilę obecną FB pozwala streamować w jakości Full HD. Natomiast YouTube pozwala wyemitować sygnał w jakości Full HD (1080p), a nawet 4K!
Co to oznacza? Przede wszystkim to, że na YT możesz wyemitować program o wyższej jakości obrazu.



Czy to zawsze jest konieczne? I tak, i nie. Jeśli zależy Ci na ładnym, jakościowym obrazku, to tak, YouTube będzie lepszą platformą. Musisz jednak pamiętać o tym, że Facebook nie jest na straconej pozycji. Trzeba sobie zadać pytanie: w jaki sposób ogląda się dzisiaj live’y? Jeśli większość Twoich odbiorców robi to za pomocą telefonu. To uwierz mi, nie zobaczą różnicy między transmisja w 720p a 1080p.


Streamuj z każdego miejsca

Zarówno Facebook, jak i Youtube pozwalają na wykonywanie transmisji przy użyciu przeróżnych urządzeń: telefonu, komputera, sparowanych urządzeń etc. Jest jednak mała różnica, a dotyczy YouTube’a.

Streamowanie na tej platformie wymaga aktywacji konta, której można dokonać za pośrednictwem tego LINKU. Bez aktywacji nie zrobisz transmisji. Kolejna ważna rzecz dotyczy streamowania z telefonu, które możliwe jest dopiero od 1000 subskrypcji na kanale.

Facebook nie ma takich ograniczeń. Pozwala na streamowanie bez dodatkowych warunków czy aktywacji konta.

Marcin Jędrzejczak

Jestem pomysłodawcą i twórcą marek, które zajmują się streamingiem wideo oraz fotografią (Emisje.online oraz WroFoto).

Organizuję wysokiej jakości transmisje online
i pomagam w przygotowaniu świetnych relacji z wydarzeń. Zrealizowałem wraz ze swoimi współpracownikami ponad 200 transmisji.

Prywatnie: miłośnik Marvela, filmów Sci-Fi, książek o fizyce i mroków średniowiecza.

Napisz jak możemy pomóc z transmisją

Opisz swoje wydarzenie, podaj termin.

Skontaktujemy się z Tobą i przygotujemy szczegółową propozycję działań.